Czym jest rynek akcji New Connect?


rynek giełdowy (250x250)

New Connect pojawił się 30 sierpnia 2007 roku, jako rynek pozwalający finansować rozwój młodych przedsiębiorstw. Jest on rynkiem zorganizowanym, ale prowadzony jest Przez Giełdę Papierów Wartościowych poza rynkiem regulowanym w formie alternatywnego systemu obrotu. Jest to duża szansa przede wszystkim dla podmiotów działających w branży nowych technologii. Dzięki takiemu finansowaniu mają one szansę na szybko rozwój i dołączenie do grona najbardziej wartościowych polskich spółek. rynek giełdowy (250x250)

Wymagania stawiane przez NewConnect nie są tak wysokie jak na tradycyjnym rynku, jednak dla niektórych nowych firm i tak są dość trudne do spełnienia. Muszą one charakteryzować się dużą dynamiką wzrostu i funkcjonować na rynku nie dłużej niż 3-4 lata. Powinny także reprezentować innowacyjne sektory takie jak: IT, biotechnologia, energia alternatywna i media elektroniczne.

Przedsiębiorstwo decydujące się na emisję publiczną (co najmniej 100 podmiotów) podlega tym samym procedurom co podmiot z rynku regulowanego. Musi ono sporządzić prospekt emisyjny, które następnie powinien być zatwierdzony przez Komisję Nadzoru Finansowego. W przypadku emisji prywatnej (maksymalnie 99 odbiorców) wymagany jest dokument informacyjny, który powinien być przygotowany i zatwierdzony przez autoryzowanego doradcę. Tym autoryzowanym doradcą może być kancelaria prawna, dom maklerski, lub przedsiębiorstwo doradztwa finansowego. Jego zadaniem ma być pomoc spółce w przygotowaniach do debiutu, a także wspieranie jej przez okres, co najmniej jednego roku funkcjonowania na NewConnect.

Obecnie największą wadą rynku NewConnect jest fakt, że inwestowanie w spółki na nim notowane jest obarczone znacznie wyższym ryzkiem aniżeli inwestowanie w spółki notowane na regulowanym rynku. Wynika to z tego, że notowane na nim spółki mają bardzo krótki staż, więc ciężko jest przewidzieć kierunki i tempo ich rozwoju. Dodatkowo są to firmy działające w bardzo konkurencyjnym segmencie gospodarki. Jednak jest grupa inwestorów, których to ryzyka nie odstrasza. Liczą się oni z ewentualnymi stratami, jednak dostrzegają także durzy potencjał w takich spółkach.